„This one made it personal.”

    Tydzień temu zaprezentowałam raczej ckliwy film, na pewno pełen wartości, ale dość nudny dla osób poszukujący wrażeń. Ostatnio obejrzałam tak porywający thriller, że nie mogę nawet znaleźć słów by jakoś zgrabnie zacząć dzisiejszy wpis. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że czytelnikom spodoba się tak samo jak mi, proponuję więc przejść do rzeczy. Zaczynamy rozmyślania nad „Połączeniem”. 1

     Film ten miał premierę ponad rok temu, ale nie pamiętam, żeby był jakoś szczególnie promowany. Scenarzystą „Połączenia” jest Richard D’Ovidio, a reżyserem Brad Anderson, autor m.in. filmu z 2005 roku pt.: „Mechanik”. Pierwszy pokaz filmu odbył się na Women’s International Film Festival w Regal South Beach 26 lutego 2013. Film okazał się sukcesem komercyjnym, zarobił prawie 60 milionów dolarów pomimo otrzymania mieszanych recenzji. Halle Berry, która grała główną rolę, była nominowana do nagrody Teen Choice Awards dla najlepszej aktorki w kategorii dramatów i najlepszej aktorki na festiwalu BET Awards.

2

    Halle Berry wciela się w postać Jordan Turner, telefonistki odbierającej połączenia alarmowe na numer 911. Na początku filmu odbiera połączenie z niejaką Leah Templeton, która zgłasza włamanie do jej domu. Połączenie to przez drobny błąd Jordan kończy się fatalnym niepowodzeniem. Następnie akcja zostaje przeniesiona do dnia około pół roku później. Jordan nie odbiera już połączeń ze względu na szczególne przeżycia sprzed kilku miesięcy. Zajmuje się wprowadzaniem nowych pracowników do świata, w którym kiedyś ona była jedną z lepszych. Jedna z nowicjuszek na oczach Jordan odbiera telefon, z którym wyraźnie sobie nie radzi, Jordan więc przejmuje słuchawkę. Okazuje się, że nastoletnia Casey została porwana i przerażona dzwoni z bagażnika samochodu. Jej telefon jednak jest na kartę, co uniemożliwia zlokalizowanie dziewczyny. Turner obiecuje sobie, że drugi raz nie popełni tego samego błędu. Nastolatka i telefonistka mają na swojej drodze sporo do przejścia, ale Jordan robi wszystko, by Casey przeżyła tę dramatyczną sytuację.

       Swój podziw zacznę od młodej Abigail Breslin, którą w tym filmie znamy jako Casey. Siedemnastoletnia wtedy dziewczyna świetnie poradziła sobie w tak trudnej roli. W niczym nie ustępowała aktorskiej weterance Halle Berry. Myślę, że tworzyły bardzo dobry duet, choć jest naprawdę niewiele scen, w których występują razem. Również Michael Eklund jest godny zauważenia w roli psychopatycznego oprawcy. Co najbardziej podobało mi się w „Połączeniu” to fakt, że akcja porwała moją uwagę od pierwszej do ostatniej sekundy. Kiedy zostało ostatnie dziewięć minut filmu akcja została delikatnie „przyciszona”, a ja byłam pewna, że to już koniec, że zostały jakieś same końcowe sceny pokazujące, co wydarzyło się po całej sprawie. Nic takiego! Od tego filmu nie mogłam odwrócić oczu od samych początków do kompletnego końca. Myślę, że osoby spostrzegawcze dojrzą pewne sceny nieścisłości, których nie chcę wymieniać, aby nie psuć nikomu seansu. Są jednak drobne niedociągnięcia w scenariuszu. THE CALL

      Dzisiaj tak szybciutko. Jestem ostatnio kompletnie zablokowana twórczo i każde słowo wychodzi mi z ogromnym trudem. Nie wiem jakie są dalsze losy tego bloga. Naprawdę nie chcę go zawieszać, kończyć ani nic podobnego, ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której musiałabym zmuszać się do pisania. Cóż, zostańmy na tym, że za tydzień jeszcze spróbuję. :) Dlatego zapraszam wszystkich serdecznie do komentowania, dajcie mi odrobinę motywacji. Miłego weekendu, moi drodzy.

A.P.

2 myśli nt. „„This one made it personal.”

  1. Zacznę tym razem od końca – nic na siłę. Nie trzeba pisać regularnie, jeśli spadnie na tym jakość lub trzeba się będzie zmuszać. Jak prowadziłam bloga zawsze pisałam spontanicznie, jego celem było służyć mojej potrzebie „wypisania się”, a nie odwrotnie. Mimo że nigdzie nie zamieszczałam linków miałam grono wielu stałych czytelników, może własnie dlatego, że pisałam tylko wtedy kiedy bardzo chciałam.

    Co do filmu.. Kiedyś zupełnie przypadkiem włączyłam go sobie online, żeby zabić wolny czas, nie czytałam recenzji ani ocen. Muszę powiedzieć, że film naprawdę wciąga, coś takiego w nim jest, że wbiła mnie w fotel i stworzyła takie dziwne napięcie, oczekiwanie. Film otrzymał ode mnie 8 w skali 10 stopniowej. Niestety dla mnie najbardziej zrąbali końcówkę – nie będą tu pisać na wypadek, gdyby ktoś z komentujących miał zamiar obejrzeć. Naiwna i jak dla mnie nierealistyczna. Myślę, że dobry thriller powinien własnie wciągać, jak Milczenie Owiec. Ten mnie wciągnął, choć na oceny zbliżone do Milczenia nie miał szans z racji dużo słabszego scenariusza. Co mnie najmocniej drażniło to typowo amerykańska historyjka, chwilami ckliwa, chwilami przewidywalna – chodzi mi tu o wątki poboczne, a nie główny. Ale ostatecznie 8 to u mnie naprawdę wysoka ocena, także przychylam się do Ciebie Olu i także polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>